Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?
Styczeń 23, 2021, 05:49:36 pm

Autor Wątek: Klops ze sprężarką śrubową  (Przeczytany 6 razy)

uzbekko

  • Nowicjusz
  • *
  • Wiadomości: 1
  • Reputacja 0
    • Zobacz profil
Klops ze sprężarką śrubową
« dnia: Styczeń 21, 2021, 11:43:23 pm »
Jestem szczęśliwym posiadaczem lub też nie śrubówki MARK 5.5KW 600M3/MIN... od chyba 8 lat... ostatnimi czasy oddałem stopień śrubowy do regeneracji bo już przebieg wiek tego wymagał... teraz pracuje cudownie cichutko i odzyskała wydajność. Wymienilem naturalnie olej, separator, filtr, wypłukalismy bardzo starannie układy. Zawór dolotowy taki stary ze nie było jak go dokupić kształt takiego specyficznego walka z wciskanym oringiem gumowym z listkami prowadzacymi po bokach... Obudowa alu była wysłużona miała bruzdy od listków i luz poosiowy nie domykal było źle... nie chcialem przerobek na elektrozawory sterujace dolotem... moze i zle... przetoczylismy obudowe zatulejowalismy delikatnie liznelismy zawor, wymienilismy oring, pracuje perfect... procz ciekawej sytuacji... wlaczamy sprezarke pracuje sobie jakis czas do uzyskania zadanego cisnienia w zbiorniku... zaczyna upuszczac cisnienie przez zawor w obudowie filtra na dolocie... zawor dolotowy sie domyka sprezarka sie wyłącza. Pracujemy dalej cisnienie schodzi presostat ustawiony na spadek 3bary, sprężarka się załącza dochodzi do cisnienia 8Bar kiedy to znowu ma sie rozlaczyc i upuszczac zaworem ale tak sie nie dzieje... chodzi i chodzi... zaworem upuszcza cisnienie i chodzi i chodzi... nie przechodzi na ten nazwijmy to bieg jałowy...

https://obrazki.elektroda.pl/7675325200_1611162112.jpg