Aż trudno uwierzyć jak skretyniała jest ta cała wspólnota europejska.
Daily Mail donosi, że liderzy wspólnoty Europejskiej zakazali stosowania sformułowań “Pan” i “Pani”, ponieważ jak twierdzą pomysłodawcy zakazu, są one zbyt seksistowskie. Biurokracja brukselska wydała nowe wytyczne w celu tworzenia “neutralnie płciowego” języka.
Źródło:
http://www.dailymail.co.uk/news/worldnews/article-1162384/EU-bans-use-Miss-Mrs-sportsmen-statesmen-claims-sexist.htmlPrzepisy zakazują również stosowania w stosunku do kobiet form określających ich stan cywilny, jak np. Madame i Mademoiselle, Frau i Fraulein oraz Senora i Senorita.
Niby trzeba zwracać się po imieniu i to nie tylko do polityków, ale również do innych zawodów: np. nie można już używać słowa stewardesa, lecz opiekun lotu. Policjanci i policjantki mają być zastąpieni przez słowo funkcjonariusz policji. Posłowie zamiast słowa “sportowcy” mają używać “atleci”, co nie ma już tak jednoznacznie seksistowskiego zabarwienia (ang. “athlets” zamiast “sportsmen”), czy zamiast mówić “mąż stanu”, powinni raczej używać wyrażenia “głowa państwa” (ang. “head of state” zamiast “statesman”).
Ciekawe jak np. według Wspólnoty powiedzieć "pani prezes", albo "pani nauczycielko"...
Ręce opadają... I my chcemy wchodzić do takiego chaotycznego burdelu biurokracji??